Kilka faktów z życia Teodora Mańczyka. Urodził się 9 listopada 1894 roku w Pawłowie, wsi położonej nieopodal Raciborza w ubogiej rodzinie chłopskiej. Kontakty z polskimi organizacjami narodowymi utrzymywał już w trakcie edukacji szkolnej – dołączył do lokalnej komórki Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, uczęszczał do „Strzechy” na wydarzenia organizowane przez polskich mieszkańców miasta.
W 1910 roku wraz z przyjaciółmi udał się do Krakowa. Zwiedzał tam dobra dziedzictwa narodowego, oraz uczestniczył w odsłonięciu Pomnika Grunwaldzkiego. Po tej ogromnej dawce patriotyzmu powrócił do Raciborza. Nie ukrywał swych propolskich, niepodległościowych poglądów, za co został wyrzucony ze szkoły.
W 1914 roku został wcielony do armii niemieckiej, z którą to brał udział w bitwach pod Reims i Arras, gdzie został wzięty do niewoli francuskiej. Podczas przesłuchania wyjawił, że jest Polakiem, a do wojska wciągnieto go siłą. Dzięki tym informacjom, alianci pozwolili mu wstąpić pod ich sztandar i już w 1917 roku, po ukończeniu szkoły podchorążych, Mańczyk ponownie walczył pod Arras, tym razem po przeciwnej stronie. W tym samym roku wyruszył do Camp du Ruchart, punktu werbunkowego nowo tworzonej „Błękitnej Armii” gen. Józefa Hallera. W jej szeregach doczekał końca wojny.
Ustanie działań zbrojnych nie oznaczało dla Mańczyka końca pracy niepodległościowej. W ramach Polskiej Misji Wojskowej organizował i kierował transportami sprzętu wojskowego do kraju.
W 1920 roku powrócił na Śląsk, i już jako członek Polskiej Organizacji Wojskiej, rozpoczął organizowanie konspiracji w rodzinnym Pawłowie.
W 1921 został skierowany do powiatu opolskiego na stanowisko komendanta. Nawiązał kontakt z Szymonem Koszykiem, który wprowadził go w lokalne środowisko konspiracji. Dzięki Mańczykowi udało się zreorganizować teren tworząc zwartą, jednolitą strukturę podzieloną na na pięć obwodów ze swoimi dowódcami: szczepanowicki (Alojzy Damboń), groszowicki (Franciszek Kurpierz), antoniowski (Aleksander Krawczyk), dobrzyński (Franciszek Kubis), krasiejowski (Wawrzyniec Szyma).
W maju objął dowództwo pułku opolskiego, a po reorganizacji sił, 1 baonu Podgrupy „Linke”. Dowodził podczas zajmowania Ozimka, a następnie Dobrodzienia, następnie broniła odcinka Myślina – Staniszcze Wielkie.
Po zakończeniu powstania rozformował podległe sobie oddziały nie ukrywając rozgoryczenia. Dramat jego żołnierzy polegał na tym, że ziemie, z których pochodzili pozostały w granicach państwa niemieckiego. Sam Mańczyk powiedzieć miał wtedy iż „Wszyscyśmy zostali skazani na tułaczkę”.
W okresie dwudziestolecia międzywojennego pracował jako celnik w różnych miejscowościach przygranicznych. W 1930 roku znalazł się w Gdańsku, gdzie wśród polskich pracowników fizycznych prowadził „robotę podziemną”. Po przejściu na emeryturę powrócił na Śląsk.
W 1938 roku przygotowywał cywilną obronę huty „Florian” w Świętochłowicach. Po wybuchu wojny ukrywał się w Ustroniu. Został tam aresztowany w listopadzie 1939 roku. Okupację spędził w obozach koncentracyjnych: Dachau, Mauthausen i Gusen.
Po 1945 roku działał w organizacjach kombatanckich. Zmarł 8 stycznia 1969 roku.